Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

Wstęp do weganizmu.

Kochani,


W ostatnim poście pisałam Wam tym jak bardzo zadowolona jestem z bycia wegetarianka. Wspominałam o metodzie małych kroczków.
I małymi kroczkami przechodzimy do powodu dla którego publikuje dziś posta.
Jako zaangażowana wegetarianka, z wykształcenia ekolożka i prywatnie miłośniczka natury bardzo interesuje się wszystkim co jest korzystne dla środowiska, zdrowia ludzi i zwierząt.
Miałam stycznośc z wieloma materiałami na temat weganizmu i całym sercem go popieram. Miałam swoje obawy, czy taka dieta jest właściwa, zdrowa, lecz gdy zaczęłam się interesować tym tematem przekonałam się , ze moje obawy były niepotrzebne.
wszystko czego się dowiedziałam skłoniło mnie to do przejścia tego jakże naturalnego etapu z bycia wegetarianka do próby bycia weganka.




Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, ponieważ jestem TOTALNĄ miłośniczka czekolady, tej mlecznej, rozpływającej się w ustach ( a nawet już w palcach). Uwielbiam M&M'sy, czekoladowe draże wszelkiego rodzaju i tak naprawdę wszystko co jest z czekolady. Jak pewnie Wam wiadomo w składzie czekolady jest mleko. Wiem, że są czekolady wegańskie i właśnie jestem na etapie zamawiania ich by sprawdzić czy są "zjadliwe":).
Tym postem chciałabym Was zaprosić do obserwowania mojego mini cyklu z serii "Mój weganizm krok, po kroku". Sporo nad tym myślałam i postanowiłam dietę wegańska wprowadzić do mojego jadłospisu etapowo, a tymi etapami chciałabym się z Wami podzielic. Mam nadzieje, że bedziecie komentowac, radzic i pomagac mi w zmianie sposobu odżywiania.




W cyklu ktory chciałabym rozpocząc będę dzieliła się z Wami opinią o produktach wegańskich które znajdę w Danii oraz ich wykorzystaniu w mojej diecie. Będę relacjonowac moje wrażenia i wywzania które będę sobie stawiała.


A jakie były Wasze początki, jak Wy radziliście sobie na początku wegańskiej/wegetariańskiej drogi?:)


Trzymajcie za mnie kciuki,



                                                                                                                                            B.W.N.

piątek, 7 czerwca 2013

Profity z bycia wegetarianka.

 Witajcie Kochani,


        Jestem wegetarianką od około 5 lat (nie jestem najlepsza z zapamiętywaniu dat- wybaczcie!). Odkąd przeszłam na taką dietę, którą dumne nazywam filozofią żywieniową, komfort mojego życia wzrósł ogromnie. Co chciałabym Wam zaargumentowac poniżej.

  •  Miałam duże problemy z nadkwaśnością żołądka, która zniknęła w 80% po przejściu na wegetarianizm. Osoby które się borykają z tym problemem wiedzą jaka to przykra przypadłość. 
  • Udało mi się zrzucić kilogramy bez wysiłku, co zmotywowało mnie do aktywności fizycznej i pracy nad swoim ciałem. 
  • Borykałam się z tłustą, trądzikową cerą. Nie powiem, ze moja cera wygląda teraz jak porcelanowa cera gejszy, ale jest o NIEBO lepiej! Jestem zadowolona- mogę wyjść z domu bez podkładu, co wcześniej było koszmarem.
  • Moje włosy i paznokcie bardzo się poprawiły. Włosy miałam ciężkie rzadkie, sztywne. Teraz są gęstsze, mocniejsze, bardziej elastyczne. Wreszcie praktycznie pozbyłam się problemów z "pofalowaną" płytką paznokciową, pękającymi skórkami i "pozadzieranymi" paznokciami.
  • Jem zdrowo, racjonalnie. Moja dieta jest bardzo zróżnicowana i bogata w warzywa i owoce, co pomaga mi w utrzymaniu znakomitego nastroju i przede wszystkim zdrowia fizycznego. Dawniej chorowałam na grypę/przeziębienie/anginę całą zimę- teraz (odpukać) choruje 1 na dwa lata!
  • Czuję ogromną satysfakcję, że mimo tego, iż dorastałam wśród absolutnych, ortodoksyjnych mięsożerców odnosłam sukces i postawiłam na swoim. Nie będę ukrywała, że było mi ciężko, moja rodzina nie akceptowała ( nie akceptuje?) mojej decyzji. Byłam wykpiewana, wyśmiewana, krytykowana i zachęcana do ponownego jedzenia mięsa. Jednak ani jedna z tych prób nie sprowadziła mnie na złą drogę. Co więcej, pozwalała mi wytrwać w ciężkich chwilach:). 
  • Co dla mnie najważniejsze- nie przyczyniam się do pozbawiania życia niewinnych zwierząt, którymi powinniśmy się opiekować, a nie je mordować i zjadac! Dziś wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji które podjęłam w życiu. 


Jednak po co robię to podsumowanie?-ktoś zapyta. Mam kilka powodów.

Po pierwsze lubię podsumowania, ponieważ mogę sprawdzić jakie rezultaty osiągnęłam, ocenic zyski i straty.  Upewniam się czy decyzje które podejmuję okazują się słuszne. Po tych 5 latach muszę Wam przyznać, że nie widzę ani jednego negatywu płynącego z podjętej przeze mnie decyzji. Czyli bilans na zdecydowany PLUS:).

Dlatego też tu i teraz chciałabym wszystkim początkującym wegetarianom (lub tym zastanawiającym się nad zmianą diety) dodac siły i posłać tony pozytywnej energii. Pamiętajcie, że nawet jeśli będą Wam dokuczać- nie warto się zrażać. To dotyczy nie tylko wegetarianizmu. Tyczy to wszystkich naszych przekonań. Jeśli w coś wierzycie całym sercem, nie dajcie się od tego odwieść! Tylko my sami możemy pielęgnować nasze marzenia, pragnienia,  a metoda małych kroczków sprawdza się w 100%. Nie możemy pozwolić innym kierować naszym życiem, powinniśmy byc "panami swego losu". Wiem, że brzmi to patetycznie, ale tak właśnie jest:).
Do zrealizowania naszych celów jest nam potrzebna tylko jedna osoba- my sami!
Uwierzcie mi- wiem co mówie. Jestem na etapie budowania wszystkiego, całego mojego życia od podstaw i mam mnóstwo samozaparcia i motywacji. Jeśli ja dałam sobie radę na przekór wszystkiemu i wszystkim to Wy też możecie!:)


Trzymajcie się ciepło,


                                                                                                                                                    B.W.N.


niedziela, 3 marca 2013

Zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków w UE.

Witajcie,

dzień 11 marca 2013 roku jest dla mnie ogromnym wydarzeniem. Jest to dzień w którym wejdzie w życie ustawa zgodnie z którą importowanie, produkowanie i sprzedawanie na terenie Unii Europejskiej kosmetyków testowanych na zwierzętach będzie zakazane.




Takie oświadczenie wydal Tonio Borg, komisarz europejski: „Wierzę, że zakaz wejdzie w życie w marcu 2013 roku, zgodnie z decyzją Parlamentu Europejskiego. Nie przewiduję żadnego opóźnienia”
Michelle Thew, pracownik Cruelty Free International (organizacja non-profit, walcząca od kilkunastu lat o wprowadzenie niniejszego zakazu), powiedział: “To jest naprawdę historyczne wydarzenie i kulminacja ponad 20 lat kampanii. Teraz zastosujemy naszą determinację i wizję na arenie międzynarodowej w celu zapewnienia, że reszta świata również wprowadzi taki zakaz”.




Jestem bardzo podekscytowana i zarazem ciekawa jak się to odbędzie. Co stanie się z tonami kosmetyków które już teraz są na sklepowych polkach lub magazynach? Czy zostaną wyprzedane, zutylizowane?




Jest to ogromny postęp i nie potrafię nawet wyrazić jak bardzo się ciesze i jak bardzo dumna jestem, ze w końcu udało się wywalczyć tak istotna dla mnie i wielu innych sprawę!



Oby w innych dziedzinach ochrony środowiska, ochrony zdrowia i życia zwierząt następowały takie przełomy! Czego sobie i Wam wszystkim życzę:)!

Miłej niedzieli i udanego tygodnia.




B.W.N.

wtorek, 29 stycznia 2013

Edukacyjna (?) wystawa "Zwierzęta i kontynenty".

Cześć,


W Kielcach pod patronatem Muzeum Narodowego otwarta została wystawa "Zwierzęta i kontynenty", której celem było edukowanie młodzieży. Cel szczytny, prywatnie "pozyskane" eksponaty zebrane, patronat podniosły. Wszystko pięknie, ale czego owa wystawa dotyczy?

Wystawa przedstawia 160 wypchanych zwierząt, w tym zwierząt pod ochroną tj. wilk, lew. Eksponaty udostępnione zostały dzięki "uprzejmości" Władysława Kamusińskiego, który osobiście i z pełną dumą zamordował wszystkie wyeksponowane zwierzęta. Wśród gatunków które pojawiły się są m.i. żyrafa, zebra, słoń, bawół i wiele innych.

Wystawa spotkała się z krytyką Fundacji Viva, z którą zgadzam się całkowicie. Uważam, że młodzież ma inne możliwości do edukacji. Szczególnie przerażająca była dla mnie duma i radość Pana Kamusińskiego z własnoręcznego zabicia tych bezbronnych zwierząt.

Polecam Wam felieton, który pojawił się w DDTVN,

 http://dziendobry.tvn.pl/video/licencja-na-lwa,107,newest,74824.html 


Jeśli wybieracie się na ta wystawę, apeluje do przemyślenia czy chcemy wspierać myślictwo i tak okrutne spędzanie czasu wolnego.



Miłego wieczorku,



B.W.N.


poniedziałek, 21 stycznia 2013

"Mieszkańcy Ziemi".

Kochani,


Dziś chciałabym Wam zarekomendowac wstrząsający film dokumentalny pt. "Earthlings".

http://www.youtube.com/watch?v=ChubL0M389A&feature=player_embedded

Jest to dokument przedstwiający jak traktowane są zwierzęta w poszczególnych strukturach przemysłowych, rozrywkowych czy "naukowych". Materiał jest dla widzów o mocnych nerwach, ponieważ sceny tam pokazywane są bez cenzury. Myślę jednak, że jeśli kogoś razi samo oglądanie-jest to odpowiedni etap by zastanowić się nad istotnością przyglądania się produktom, które codziennie wybieramy ze sklepowych półek, czy rozrywkom którym poddajemy się na co dzień.

Nie chce by odebrano mnie jako osobę chcącą wzbudzić skandal. Umieszczam ten link, ponieważ kocham zwierzęta i wierzę, że jeśli chociaż jedna osoba przekaże kolejnej wnioski które wyniosła z obejrzenia tego materiału to wspólnie możemy odnieść sukces i zmienic los bezbronnych, którzy sami o siebie walczyc nie mogą!



Trzymajcie się!:)



B.W.N.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Dzień Ryby 20 grudnia 2012!

Witajcie Kochani,

Dziś chciałabym podzielić się z Wami inicjatywą, która bardzo mi się spodobała. Jak w tytule, chciałabym Wam zaprezentować "Dzień Ryby- 20 grudnia 2012". Inicjatywę tę znalazłam na wspaniałej moim  zdaniem stronie www.empatia.pl .

http://empatia.pl/str.php?dz=46&id=1059



Empatia utworzyła ten dzien w 2003 roku. Ma on na celu przypomnienie nam, że ryby to żywe, czujące, myślące zwierzęta. Nie mamy prawa do traktowania ryb jakby były istotami gorszego gatunku tylko dlatego, że nie mogą do nas przemówić. I co najważniejsze...  Mięso rybie to również mięso-  niech nie zapominają o tym ludzie którzy fałszywie tłumaczą swoją ignorancję.


Udanego tygodnia!




B.W.N.

niedziela, 2 grudnia 2012

"Za późno na pesymizm! "

Witajcie Kochani,

Nie było mnie tu zdecydowanie za długo, ale zdarzyły mi się zawirowania egzystencjonalne. Obiecuję poprawę i postaram się regularnie dodawać posty.
Dziś chciałabym Wam polecić materiał, który znam od jakiegoś czasu. Wróciłam dziś do niego i pomyślałam, że warto byłoby podzielić się z Wami czymś tak wartościowym. Mam na myśli film "HOME". Sądzę, że spora część ECOludzi zna ten film na wylot, lecz na wypadek gdyby ktoś go jeszcze nie widział a był zainteresowany- oto link do yt.

http://www.youtube.com/watch?v=5AgDU8AxQjg


Film ma obrazować obecny stan degradacji Ziemi. Ma za zadanie otworzyć ludziom oczy. Materiał jest dość długi (1godz 53 min), więc trzeba zarezerwować sobie na niego cały chłodny, deszczowy wieczór. Zaręczam, warto! Czasami lepiej darować sobie obejrzenie ulubionych seriali na rzecz czegoś co może nas nauczyć rzeczy wartościowych,  pobudzić do myślenia, pracy nad sobą i otoczeniam.
Polecam wszystkim kochającym nasz WSPÓLNY, zielony świat...

Przyjemnego oglądania!


ps. W Kopenhadze spadł pierwszy śnieg- ulepiłam nawet Mr Bałwanka :)



B.W.N.

sobota, 3 listopada 2012

Becikowe dla psów- geniusz wójta Chojnic.

Cześć,


Ostatnio przeczytałam o wspaniałym pomyśle, który wprowadziła Gmina Chojnice. Dramaturgię chwili psuje oczywiście zdradzający wszystko tytuł posta:). Becikowe dla zwierząt- świetny pomysł czy okazja do wyłudzenia pieniędzy?
Od stycznia 2011 roku Gmina Chojnice by zachęcić do adopcji psów postanowiła wprowadzić dopłatę w wysokości 600zł do każdego zaadoptowanego psa. By uchronić się przed oszustami, którzy wzięliby psa, pieniądze i na tym skończyłoby się zainteresowanie psem, Gmina wprowadziła pewne warunki. Koniecznie oczywiście jest podpisanie umowy adopcyjnej, w której osoba zobowiązuje się do zapewnienia godziwych warunków życiowych oraz opieki weterynaryjnej dla zwierzaka. Ponad to wciągu 3 dni  od podpisania umowy adopcyjnej za otrzymane 600zł nowy właściciel pieska zobowiązany jest do zakupu, karmy, akcesoriów, wizyty weterynaryjnej, budy lub innych zakupów przeznaczonych WYŁĄCZNIE dla psiaka. W ten sposób Gmina zabezpiecza się przed nieuczciwymi ludźmi, chcącymi wzbogacić się na adopcji. Adoptujący nie może również sprzedać ani oddać pieska innej osobie. W razie zaginięcia bądź śmierci zwierzaka wraz z wyjaśnieniem okoliczności zobowiązany jest powiadomić gminę i wójta.

Ja sądzę, że to świetny pomysł na nowy start dla niechcianych, potrzebujących pomocy zwierząt. Myślę, że każda forma zachęcająca do adopcji jest potrzeba, zwłaszcza tak dobrze obmyślana! Popieram tą inicjatywę w 100%! Ja sama gdy ustabilizuję sobie życie chcę sprawić nowy dom dla psów ze schroniska.

Zbliża się najgorszy czas dla bezdomnych i przebywających w schroniskach psów, dlatego apeluję do Was wszystkich i pomoc! Jeśli macie stare koce, kołdry sprawdźcie czy schroniska w Waszej okolicy nie potrzebują pomocy. Nie zawsze potrzeba jest pomoc materialna,  czasami wystarczy oddać rzeczy, które i tak wyrzucimy lub które zalegają nam w domu.

http://www.schronisko.olsztyn.pl/

http://www.schronisko.olsztyn.pl/

http://www.schronisko.olsztyn.pl/




Fotografie przedstawiają pieski czekające na nowy dom w Schronisku w Olsztynie.


Trzymajcie się!



B.W.N. 


piątek, 2 listopada 2012

Nie wyrzucaj jedzenia! :)

Witajcie,

Od najmłodszych lat mówiono mi, "Nie  baw się jedzeniem", "Masz zjeść do  końca". Jako dziecko nie czułam się z tym dobrze. Dziś te zdania nabierają dla mnie wyższego sensu.
Nigdy o tym nie myślałam ile marnuje się jedzenia u mnie w domu, mieście, kraju  czy na świecie. Z biegiem lat temat ten zaczął być mi bardzo bliski, nie tylko ze względu na oszczędność pieniędzy, ale również przez ekologię.

http://www.banzaj.pl/galeria/zdrowe-jedzenie-2-galdok-24793-252881-jpg.html

Według FAO (Raport 05.2011 r.) każdego roku  na całym świcie wyrzucamy 1.3 mld ton produktów spożywczych . Jest to około 1/3 (!) ilości produkowanej żywności.
Europejczycy wyrzucają 20-30% kupionego jedzenia z czego 2/3 nadawałoby się jeszcze do spożycia. Brytyjczycy marnują 20% produkowanej żywności, tymczasem Stany Zjednoczone nawet 25-40%.

W Polsce niestety nie wygląda to wiele lepiej. Dane z 2010 roku wskazują, że marnuje się blisko 9 mln ton żywności (Raport Komisji Europejskiej 10.2010 r .) Do wyrzucania produktów spożywczych przyznaje się 30% ankietowanych (Millward Brown SMG/KRC, 09.2012 r.). Stanowi to o 6 % więcej niż w roku 2011. W badań wynika, że częściej jedzenie wyrzucają osoby pracujące, mieszkające w dużych miastach.


Dla mnie te dane są przerażające, zwłaszcza, że w  Polsce i  na świecie są miliony ludzi niedojedzonych i żyjących w skrajnym ubóstwie. Jednym z istotnych problemów jest również ogromne marnotrawstwo wody (1 kg wyrzuconej wołowiny=marnowanie 5-10 ton wody użytej na jej wyprodukowanie) i energii potrzebnych do wytworzenia żywności, która później i tak zostanie wyrzucona. Pomyślcie też o tych wszystkich opakowaniach od produktów które nie zostały zjedzone.

Należy zadać sobie pytanie z czego tak ogromne marnotractwo wynika?
Gdy sama się na tym zastanawiałam doszłam do wniosku, że jest to zła organizacja, brak planowania posiłków oraz kreatywnego gotowania.

http://zdrowejedzenie.blox.pl/2009/05/Jedzenie-ma-znaczenie.html


Sądzę, że wiele osób widzi ten problem u siebie lub u osób ze swojego otoczenia. Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami  moimi sposobami na zminimalizowanie marnotrawstwa w kuchni. Uwierzcie mi- zyska na tym Wasze samopoczucie, żołądek oraz pieniądze:).

  • Nigdy nie idź na zakupy gdy jesteś głodny/na
  • Przed wyjściem stwórz listę zakupów i się jej trzymaj
  • Policz ile porcji Ci potrzeba np. ile ziemniaków zje każdy domownik
  • Kupuj droższe produkty, a rzadziej. Tanie, sztucznie konserwowane psują się szybciej po otwarciu opakowania
  • Recycling kulinarny. Jeśli masz za dużo ryżu z obiadu- wykorzystaj go innej potrawy.
  • Zamrażaj nadwyżki żywieniowe 
  • Jeśli zdarzą Ci się nadwyżki których nie zjesz sam/a zaproś przyjaciół- nic tak nie łączy jak wspólny posiłek! Jeśli nie masz pupila pewnie sąsiad, rodzina lub przyjaciele chętnie przyjmą warzywka  dla świnki morskiej lub wędliny dla psa.

Świetne  przepisy na nadanie produktom nowego  wyrazu znajdziecie na stronie

http://www.niemarnuje.pl/kucharze-nie-marnuja.html



http://velvetmirror.blox.pl/2009/07/W-Tym-Tygodniu.html


Mam nadzieje, że chociaż trochę Was przekonałam do szanowania jedzenia :).


Trzymajcie się!




B.W.N.




czwartek, 1 listopada 2012

Trash fashion- Trend militarny

Witajcie,


Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją wariacją na temat DIY*, trash fashion oraz absolutnym bumem na styl militarny. Lubię śledzić nowości w trendach, jednak nigdy nie dałam się ślepo prowadzić modzie. Wybieram z całego morza konsumpcyjnego podejścia to co wpasowuje się w mój indywidualny styl. Tej jesieni trend militarny wyjątkowo przypadł mi do gustu, ponieważ idealnie komponuje się z kolorem pomarańczowym, który obecnie uwielbiam!



 Oto gromadka śmieci, która może znaleźć się w każdym domu. Odcięte szyjki od plastikowych butelek, korki od wina, wstążki ( ok, wstążki to nie śmieci;) ).



 Cóż ciekawego można z tego  zrobić?  :)  Poszukałam inspiracji, podjęłam parę nieudanych prób  aż w końcu... Eureka!:)





Korki pocięłam ostrym nożem w plastry, połączyłam je ze sobą za pomocą najzwykłejszego zszywacza do papieru. Przywiązałam wstążki w militarnych kolorach, do ozdoby dodałam pinezki imitujące wojskowe guziki. By naszyjnik był trwalszy polecam naklejenie korków na gruby filc. Oczywiście do ozdobienia możecie wykorzystać to co akurat macie w domu, np. koraliki, perły lub ćwieki.



Jesteście ciekawi co zrobiłam z odciętych szyjek od butelek? :)

Trzymajcie się!






* zrób to sam


B.W.N.







środa, 31 października 2012

Ekologiczne środki czyszczące, czyli przyjaciółka soda

http://www.budnet.pl/Jak_czyscic_sprzet_AGD,Akcesoria_kuchenne,107283-czytaj.html

Znajomy widok? :) Nie ma powodu do  wstydu!- kuchnia w której króluje pasjonat/ka kulinariów czasami może tak wyglądać. Jednak tak zabrudzona kuchenka od dziś przestała być horrorem. 
 Chciałabym podzielić się z Wami tanimi, szybkimi i co najważniejsze ekologicznymi sposobami na utrzymanie domu w czystości i doczyszczenie brudu bez większego wysiłku. 

Moim nieśmiertelnym zestawem są:

Soda oczyszczona

http://www.megapedia.pl/soda-oczyszczona.html
Substancja niezwykle skuteczna i ekologiczna, ponieważ jest całkowicie biodegradowalna. W odróżnieniu od szeroko stosowanych w gospodarstwach domowych środków czyszczących, piorących i wybielających soda oczyszczona jest bezpieczna dla organizmu człowieka, ponieważ nie ma właściwości żrących ani nie wydziela trujących oparów.

Cytryna zwyczajna

http://www.mojealergie.pl
W zasadzie olejek lotny z soku cytryny- ma właściwości antyseptyczne oraz przeciwbakteryjne. Doskonale czyści tłuszcz, kamień oraz odświeża.


Ocet spirytusowy

http://www.okazje.info.pl/okazja/inne/octim-ocet-spirytusowy-500ml.html

Rozpuszcza tłuszcz, kamień i brud. Jest całkowicie ekologiczny i nie jest szkodliwy dla organizmu człowieka.
 ( Przy użyciu octu polecam stosowanie rękawiczek, ponieważ może powodować przesuszenie skóry dłoni.) 

Mydło 

http://mydla-kota-w-paski.blogspot.dk/

Biodegradowalne, przyjazne środowisku i całkowicie nietok­syczne. Dostępne w formie płynnej, płatków i kostek. Najlepszym wyborem są mydła bez sztucznych dodatków, zapa­chów i barwników.

Olejki eteryczne

http://wroclaw.dermed.pl/2012/03/olejki-eteryczne/
Wzmacniają działanie antybakteryjne i antywirusowe środków czyszczących. Właściwości antybakteryjne mają: laur, kamfora, kardamon, eukaliptus, imbir, jałowiec, lawenda, cytryna, sosna, rozmaryn, szałwia. Właściwości antywirusowe: cynamon, eukaliptus, lawenda, cytryna.


Oto kilka przepisów na ekologiczne środki czyszczące i odświeżające:)


Płyn do mycia okien

Składniki:
  • 2,5 szklanki wody
  • 5 łyżki octu
  • 3 łyżki soku z cytryny
Wszystko mieszamy w butelce ze spray'owym dozownikiem. Pryskamy na szybę i wycieramy zgniecioną czarno-białą gazeta. ( Ważne! Strony gazety nie mogą być lakierowane.)

Płyn do naczyń na bazie płatków mydlanych 

Składniki:
  • 7 g płatków mydlanych
  • 2,5 litry gorącej wody
  • 2 łyżka octu
  • 2 łyżka sody oczyszczonej
  • 6 kropli ulubionego olejku eterycznego np. sosnowy działa antyseptycznie, przeciwbakteryjnie
Całość mieszamy w butelce i gotowe.

Pasta do czyszczenia zaschniętego brudu

Składniki:
  • 4 łyżki sproszkowanej sody oczyszczonej
  • kilka kropel wody
Wymieszać do uzyskania jednolitej pasty i nanosić na zabrudzenia. Pozostawić na około 20 minut. 


Ekologiczny odświeżacz do szafy

Składniki:
  •  niearomatyzowana herbata liściasta
  • ulubiony olejek eteryczny
  • stara pończocha lub bawełniany/ lniany woreczek
Do odciętej "stopki" pończochy wsypujemy herbatę, dodajemy kilka kropli  olejku eterycznego, zawiązujemy i odświeżacz gotowy:) ( Porada! Olejek lawendowy odstrasza mole.)

Pochłaniacz zapachów

Przekrojoną na pół cytrynę wkładamy do lodówki lub zmywarki. Przyjemnie odświeża i pochłania zapachy.


Orzechy piorące zamiast proszku do prania

http://orzechypiorace.sklepna5.pl/

Znakomitą alternatywą dla syntetycznych, nieprzyjaznych środowisku środków piorących, mogących uczulać są indyjskie orzechy piorące. Uwielbiam je ponieważ są tanie (ok. 20 zł/kg), wydajne, zdrowe i co najważniejsze przyjazne dla naszego środowiska.

Orzechy piorące można stosować jako: 


• środek piorący do prania w pralce (5–7 na pół podzielonych skorupek w woreczku bawełnianym- do trzykrotnego użycia)
• środek piorący do prania ręcznego (2 czubate łyżeczki do herbaty proszku z orzecha piorącego)
• naturalny środek czyszczący do uniwersalnego stosowania (gotujemy 7–9 skorupek albo 12–15 g proszku przez 5 do 10 minut w 750 ml wody)
• preparat czyszczący do zmywarek (6 na pół podzielonych skorupek wkładamy do pojemnika na sztućce)
• szampon do mycia włosów, pielęgnacji zwierząt (gotujemy 7–9 skorupek albo 12–15 g proszku przez 5 do 10 minut w 750 ml wody)


Mam nadzieję,  że spodobały się Wam moje przepisy:)






B.W.N.