niedziela, 3 marca 2013

Zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków w UE.

Witajcie,

dzień 11 marca 2013 roku jest dla mnie ogromnym wydarzeniem. Jest to dzień w którym wejdzie w życie ustawa zgodnie z którą importowanie, produkowanie i sprzedawanie na terenie Unii Europejskiej kosmetyków testowanych na zwierzętach będzie zakazane.




Takie oświadczenie wydal Tonio Borg, komisarz europejski: „Wierzę, że zakaz wejdzie w życie w marcu 2013 roku, zgodnie z decyzją Parlamentu Europejskiego. Nie przewiduję żadnego opóźnienia”
Michelle Thew, pracownik Cruelty Free International (organizacja non-profit, walcząca od kilkunastu lat o wprowadzenie niniejszego zakazu), powiedział: “To jest naprawdę historyczne wydarzenie i kulminacja ponad 20 lat kampanii. Teraz zastosujemy naszą determinację i wizję na arenie międzynarodowej w celu zapewnienia, że reszta świata również wprowadzi taki zakaz”.




Jestem bardzo podekscytowana i zarazem ciekawa jak się to odbędzie. Co stanie się z tonami kosmetyków które już teraz są na sklepowych polkach lub magazynach? Czy zostaną wyprzedane, zutylizowane?




Jest to ogromny postęp i nie potrafię nawet wyrazić jak bardzo się ciesze i jak bardzo dumna jestem, ze w końcu udało się wywalczyć tak istotna dla mnie i wielu innych sprawę!



Oby w innych dziedzinach ochrony środowiska, ochrony zdrowia i życia zwierząt następowały takie przełomy! Czego sobie i Wam wszystkim życzę:)!

Miłej niedzieli i udanego tygodnia.




B.W.N.

wtorek, 29 stycznia 2013

Edukacyjna (?) wystawa "Zwierzęta i kontynenty".

Cześć,


W Kielcach pod patronatem Muzeum Narodowego otwarta została wystawa "Zwierzęta i kontynenty", której celem było edukowanie młodzieży. Cel szczytny, prywatnie "pozyskane" eksponaty zebrane, patronat podniosły. Wszystko pięknie, ale czego owa wystawa dotyczy?

Wystawa przedstawia 160 wypchanych zwierząt, w tym zwierząt pod ochroną tj. wilk, lew. Eksponaty udostępnione zostały dzięki "uprzejmości" Władysława Kamusińskiego, który osobiście i z pełną dumą zamordował wszystkie wyeksponowane zwierzęta. Wśród gatunków które pojawiły się są m.i. żyrafa, zebra, słoń, bawół i wiele innych.

Wystawa spotkała się z krytyką Fundacji Viva, z którą zgadzam się całkowicie. Uważam, że młodzież ma inne możliwości do edukacji. Szczególnie przerażająca była dla mnie duma i radość Pana Kamusińskiego z własnoręcznego zabicia tych bezbronnych zwierząt.

Polecam Wam felieton, który pojawił się w DDTVN,

 http://dziendobry.tvn.pl/video/licencja-na-lwa,107,newest,74824.html 


Jeśli wybieracie się na ta wystawę, apeluje do przemyślenia czy chcemy wspierać myślictwo i tak okrutne spędzanie czasu wolnego.



Miłego wieczorku,



B.W.N.


poniedziałek, 21 stycznia 2013

"Mieszkańcy Ziemi".

Kochani,


Dziś chciałabym Wam zarekomendowac wstrząsający film dokumentalny pt. "Earthlings".

http://www.youtube.com/watch?v=ChubL0M389A&feature=player_embedded

Jest to dokument przedstwiający jak traktowane są zwierzęta w poszczególnych strukturach przemysłowych, rozrywkowych czy "naukowych". Materiał jest dla widzów o mocnych nerwach, ponieważ sceny tam pokazywane są bez cenzury. Myślę jednak, że jeśli kogoś razi samo oglądanie-jest to odpowiedni etap by zastanowić się nad istotnością przyglądania się produktom, które codziennie wybieramy ze sklepowych półek, czy rozrywkom którym poddajemy się na co dzień.

Nie chce by odebrano mnie jako osobę chcącą wzbudzić skandal. Umieszczam ten link, ponieważ kocham zwierzęta i wierzę, że jeśli chociaż jedna osoba przekaże kolejnej wnioski które wyniosła z obejrzenia tego materiału to wspólnie możemy odnieść sukces i zmienic los bezbronnych, którzy sami o siebie walczyc nie mogą!



Trzymajcie się!:)



B.W.N.

piątek, 11 stycznia 2013

Less is more!

Cześć,

"Less is more" to hasło, które usłyszałam po raz pierwszy wiele lat temu  przy okazji przeżywania fascynacji Gok'iem Wan'em. Jednak gdyby się zagłębić w temat to zasada "mniej znaczy więcej" może odnosić się nie tylko do garderoby i stylizacji. 
Mieszkam w Skandynawii a tutaj minimalizm nie jest trendem czy moda, lecz sposobem na życie. Jeśli kiedykolwiek  byliście w Ikei to prawdopodobnie wiecie co mam na myśli. Proste linie, królująca biel, maksymalne wykorzystanie przestrzeni przy użyciu minimalnej ilości mebli, oraz wielofunkcyjność sprzętów. Może Ikea nie jest najlepszym przykładem ECOfirmy, ale chciałam byście wiedzieli co mam na myśli. Duńczycy nie gromadzą  przedmiotów, wprowadzają je w "obieg". Rzeczy niepotrzebne lub takie, które się znudziły oddawane są ludziom, którym się przydadzą. Jest to dość banalny system, ale sprawdza się w 100%! Dzięki temu tutejsze domy czy mieszkania wyglądają przestrzennie, czysto i lekko. Dominującymi elementami jest żywe ( najczęściej tylko naoliwione) drewno, kamienie i cegła. Właśnie te materiały są same w sobie dekoracją wnętrza.


http://www.worldlux.pl/newsy/Domek-Na-Plazy-W-Skandynawskim-Stylu,1959.html

http://www.wnetrzaplus.pl/art82-cieple-wnetrze-w-stylu-skandynawskim.html

http://mieszkanioweinspiracje.pl/inne/2573/2573


Duńczycy nie gromadzą również ubrań, typowych dla polskich domów glinianych, ceramicznych (itd.) figurek "kurzu zbieraczy" czy innych przedmiotów w których kolekcjonowaniu Polacy są mistrzami:).


 Rok 2013 ma być rokiem Minimalizmu głównie dzięki nadal jaśnie nam panującemu kryzysowi ekonomicznemu. Jest to jednak okazja do tego by pomedytować nad kwestią gromadzenia rzeczy niepotrzebnych. Czasami coś co leży u nas przez rok zupełnie nieruszane, innej osobie będzie służyło codziennie:)
Wiem, że w Polsce do wiosny jeszcze daleko, ale u mnie już powoli nadchodzi wiosna, więc przede mną wiosenne porządki i zastanowienie się nad przydatnością i koniecznością gromadzenia przedmiotów które już mam w domu.

Dziś chciałabym Was zachęcić do zastanowienia się czy kolejne etui na telefon, portfel, kubek z ulubionym pupilem to rzeczy które nas uszczęśliwiają czy tylko zdobią szczyt piramidy rzeczy które uważamy za "niezbędne":).


Miłego popołudnia!




B.W.N.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Dzień Ryby 20 grudnia 2012!

Witajcie Kochani,

Dziś chciałabym podzielić się z Wami inicjatywą, która bardzo mi się spodobała. Jak w tytule, chciałabym Wam zaprezentować "Dzień Ryby- 20 grudnia 2012". Inicjatywę tę znalazłam na wspaniałej moim  zdaniem stronie www.empatia.pl .

http://empatia.pl/str.php?dz=46&id=1059



Empatia utworzyła ten dzien w 2003 roku. Ma on na celu przypomnienie nam, że ryby to żywe, czujące, myślące zwierzęta. Nie mamy prawa do traktowania ryb jakby były istotami gorszego gatunku tylko dlatego, że nie mogą do nas przemówić. I co najważniejsze...  Mięso rybie to również mięso-  niech nie zapominają o tym ludzie którzy fałszywie tłumaczą swoją ignorancję.


Udanego tygodnia!




B.W.N.

niedziela, 9 grudnia 2012

Rower czy samochód?

Cześć :),

Chyba  wszyscy wiedzą, że Holandia i Dania to kraje w których większość ludzi porusza się rowerami. Nigdy w Holandii nie byłam, ale chciałabym Wam dziś napisać parę słów o tym jak tu, w Danii wygląda sytuacja z rowerami.



 Myślę, że logo jest bardzo wymowne:). 


      Pisząc, że większość ludzi porusza się rowerami mam na myśli, że na światłach są korki rowerowe nie samochodowe. Nigdy tutaj nie widziałam długich korków samochodowych. Są tutaj z pewnością, ale nie tak duże jak w Polsce. Jest tu bardzo mało samochodów widocznych na ulicach. Dzieje się tak ponieważ miasto i okolica mają mądrze przemyślaną sieć komunikacji miejskiej  i podmiejskiej oraz mnóstwo obwodnic (autostrad i dróg ekspresowych- darmowych oczywiście!). Nikt nie musi przedzierać się przez centrum chcąc dotrzeć do celu. Kolejną sprawą jest to, że samochody w Danii są BARDZO drogie, a podatki ekologiczne wręcz kolosalnie wysokie (mogą przekraczać wartość samochodu  nawet dwukrotnie). Wydaje się to jakimś szaleństwem. Niech zatem nazwą mnie szaleńcem, ale jestem całym sercem za taką postawą!


W Kopenhadze są niebieskie pasy ruchu i sygnalizacja świetlna specjalnie dla rowerzystów.


Dla wielbicieli automobilizmu jest to spore utrudnienie, a do tego dochodzą ograniczone i drogie miejsca parkingowe. Jednak co na tym zyskujemy? Co na tym zyskuje powietrze i przyroda? Nie będę chyba zbyt naiwna jeśli stwierdzę, że wszyscy wiecie jaka jest różnica między wyjściem z domu i odetchnięciem świeżym, przejrzystym powietrzem, a gryzącym w gardło powietrzem przesyconym spalinami.
Przejdźmy jednak do kwestii rowerów. Dania jest małym krajem. Wszędzie jest tu relatywnie blisko. Tutaj poruszanie się rowerem jest tak naturalne, że nikt się nad tym nie zastanawia. Mam rower, więc go używam. Najbardziej rozbawił mnie widok całego parkingu miniaturowych rowerków przed budynkiem przedszkola. Już takie maluchy mają swoje kolorowe rowerki.
Duńczycy przystrajają rowery zależnie od pory roku, świąt czy humoru. Gromadnie parkują rowery przy stacjach metra czy na parkingach pod miejscami pracy.



Absolutnie nie przeszkadza im pogoda. Przeżyłam szok stojąc z moim rowerem pod dachem stacji benzynowej, czekając aż minie najgorszy deszcz. Nagle światło zmieniło się na zielone i zobaczyłam tłum ludzi pędzących w taka ulewę, że nawet ryby w jeziorze rozwinęłyby parasol! Daję  słowo, że około 2/3 ludzi żywo rozmawiało przez telefon, a reszta ze  słuchawkami w uszach  brnęła przez ulewę. Nie mieli płaszczy, parasoli, NIC! Ja wiem, że Wikingowie są twardzi, ale gdzie litość dla sprzętów elektronicznych?:)  
Puenta jest taka, że ani mroźna zima,  ani ulewna jesień nie jest w stanie przekonać Duńczyka do zmiany roweru na auto. 
Sama również używam roweru i jeśli muszę komunikacji miejskiej i podmiejskiej, jednak jeszcze daleko mi do entuzjazmu i odporności na pogodę jaką mają Duńczycy. Zobaczymy co będzie za rok!:)


W Kopenhadze możesz wypożyczyć za darmo rower jeśli potrzebujesz pilnie gdzieś podjechać,a własny rower masz w naprawie, lub został w domu. 



Przedziały specjalnie dla rowerzystów znajdziecie  każdym pociągu regionalnym, IC czy podmiejskim. W pociągach podmiejskich rower podróżuje za darmo!:)





A Wy co o tym sądzicie? Lubicie jeździć rowerem? Co sądzicie o takim ekologiczno-ekonomicznym podejściu Duńczyków? :)



Miłej  niedzieli!




B.W.N.

niedziela, 2 grudnia 2012

"Za późno na pesymizm! "

Witajcie Kochani,

Nie było mnie tu zdecydowanie za długo, ale zdarzyły mi się zawirowania egzystencjonalne. Obiecuję poprawę i postaram się regularnie dodawać posty.
Dziś chciałabym Wam polecić materiał, który znam od jakiegoś czasu. Wróciłam dziś do niego i pomyślałam, że warto byłoby podzielić się z Wami czymś tak wartościowym. Mam na myśli film "HOME". Sądzę, że spora część ECOludzi zna ten film na wylot, lecz na wypadek gdyby ktoś go jeszcze nie widział a był zainteresowany- oto link do yt.

http://www.youtube.com/watch?v=5AgDU8AxQjg


Film ma obrazować obecny stan degradacji Ziemi. Ma za zadanie otworzyć ludziom oczy. Materiał jest dość długi (1godz 53 min), więc trzeba zarezerwować sobie na niego cały chłodny, deszczowy wieczór. Zaręczam, warto! Czasami lepiej darować sobie obejrzenie ulubionych seriali na rzecz czegoś co może nas nauczyć rzeczy wartościowych,  pobudzić do myślenia, pracy nad sobą i otoczeniam.
Polecam wszystkim kochającym nasz WSPÓLNY, zielony świat...

Przyjemnego oglądania!


ps. W Kopenhadze spadł pierwszy śnieg- ulepiłam nawet Mr Bałwanka :)



B.W.N.